Został jeszcze dworzec i fisharmonia…
Został jeszcze dworzec i fisharmonia. – Jeździłam jeszcze z tego dworca do Wiszni Małej. – Przed dworcem stoi parowóz. Parowozik właściwie – bo to wąskotorówka. Mijaliśmy go szukając miejsca do zaparkowania. Obok – zbudowany z tej samej mocno wypalonej cegły – kościół z dwoma wieżami przykrytymi utlenioną już na zielono miedzią. Może w tym kościele […]







