Patriotyczne pamiątki, które nie potrzebują wielkich słów – film
Są przedmioty, przy których łatwo przesadzić z patosem. Opaska, fotografia, dyplom, kilka zdań w dokumencie, nazwisko zapisane w ewidencji albo na odwrocie starego zdjęcia — i już historia zaczyna domagać się wielkich liter. A jednak w antykwariacie najciekawsze są często nie te rzeczy, które krzyczą, ale te, które milczą.
W tej rolce pokazujemy kilka takich obiektów: opaskę Armii Krajowej, pamiątki związane z Michałem Domiszewskim, ułanem i żołnierzem AK, oraz dyplomy Powstania Wielkopolskiego. Każdy z tych przedmiotów należy do innego porządku pamięci. Opaska jest znakiem rozpoznania i przynależności. Fotografia przywraca twarz. Dyplom próbuje po latach nazwać zasługę, którą wcześniej niosło się po prostu w życiorysie.
Biało-czerwone opaski kojarzą się przede wszystkim z polskimi formacjami powstańczymi i z Armią Krajową.
W przypadku Michała Domiszewskiego mamy do czynienia z konkretną biografią, nie z anonimowym symbolem. Według bazy Muzeum Armii Krajowej był on związany z Oddziałami Leśnymi 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, Okręgiem Lwów AK, pełnił funkcję szefa szwadronu i brał udział w akcji „Burza”.
Obok tych pamiątek pojawiają się również dyplomy Powstania Wielkopolskiego — dokumenty szczególne, bo związane z jednym z nielicznych polskich powstań zakończonych zwycięstwem. Muzeum Powstania Wielkopolskiego opisuje dyplom uznania za czynny udział w akcji zbrojnej w latach 1918–1919 jako dokument z wizerunkiem poznańskiego ratusza, herbem Poznania i godłem Polski, opatrzony pieczęcią Zarządu Głównego Związku Powstańców Wielkopolskich. ) Z kolei IPN zwraca uwagę, że część weteranów w latach 1928–1931 otrzymywała dyplomy związane z odznaką powstańczą, nadawaną przez organizacje kombatanckie.
To właśnie w takich dokumentach najlepiej widać, że historia nie składa się wyłącznie z bitew, dat i nazwisk z podręczników. Składa się także z rzeczy przechowywanych w szufladach, rodzinnych archiwach, pudełkach po papierosach, teczkach po dziadku. Z opaski, której ktoś nie wyrzucił. Z dyplomu, którego nie spalono przy przeprowadzce. Ze zdjęcia, które przetrwało dłużej niż głos człowieka, którego przedstawia.
W antykwariacie takie pamiątki są czymś więcej niż obiektami kolekcjonerskimi. Są dowodami istnienia. Pokazują, że patriotyzm bywał nie hasłem, ale ryzykiem. Nie dekoracją, ale decyzją. Nie opowieścią na święto, ale częścią biografii.
I dlatego warto patrzeć na nie uważnie. Bo czasem cała historia mieści się nie w pomniku, lecz w kawałku materiału, podpisie, pieczęci i nazwisku.
Patriotyczne pamiątki, militaria i dokumenty historyczne we Wrocławiu
W Antykwariacie Szarlatan we Wrocławiu zajmujemy się nie tylko książkami i starodrukami, ale także dokumentami, rękopisami, fotografiami, pamiątkami wojskowymi, sztuką, grafiką i przedmiotami historycznymi. Interesują nas zwłaszcza te rzeczy, które łączą materialny ślad z ludzką biografią.
Opaska AK, pamiątki po Michale Domiszewskim „Grocie” i dyplomy Powstania Wielkopolskiego należą właśnie do tej kategorii: są niewielkie, kruche, czasem niepozorne, ale niosą ciężar historii większy niż niejeden oficjalny monument.
Antykwariat Szarlatan — Wrocław. Książki, antyki, starodruki, militaria, dokumenty historyczne i pamiątki, które mówią o ludziach.
- Views4361
- Likes0







